Pokaż wszystkie wpisy

Niesamowite postacie sportowego Wrocławia – cz.1 Jerzy Klempel

Niesamowite postacie sportowego Wrocławia – cz.1 Jerzy Klempel

W ramach nowego cyklu, będziemy co tydzień przedstawiać Wam jedną z 10 wybranych przez nas wybitnych postaci sportowych, powiązanych z Wrocławiem. Znajdziecie wśród nich min. bokserów, alpinistów, spadochroniarzy i koszykarzy.

 

Swoją podróż po historii sportowego Wrocławia zaczniemy od wybitnego piłkarza ręcznego, uznawanego za jednego z najlepszych sportowców w historii tej dyscypliny. Przed Wami – historia Jerzego Klempla.

 

 

Jerzy Klempel

 

Przez potomnych nazywany Michaelem Jordanem piłki ręcznej, miał niedoścignioną jak na swoje czasy łatwość zdobywania goli. Popularny „Kukuś” (od ulubionej gry karcianej) jako jedyny(!) zawodnik w historii tej dyscypliny wybierany był aż 18 razy do składu reprezentacji gwiazd najważniejszych imprez sportowych.

 

 

O hokeiście, który został bohaterem szczypiorniaka

 

Urodził się 23.04.1953 roku w Międzylesiu, ale praktycznie całe życie związał z Wrocławiem oraz swoim ukochanym klubem – Śląskiem Wrocław. Swoją karierę rozpoczął nietypowo, bo jako zawodnik Odry Opole w hokeju na lodzie. W wieku zaledwie 15 lat miał okazję świętować swoje pierwsze sukcesy – jako zawodnik opolskiego klubu został hokejowym mistrzem Polski juniorów.

 

Jerzy Klempel Igrzyska Olimpijskie w Montrealu

 

Na trening szczypiorniaka trafił przypadkiem, mając 17 lat. Wystarczyło jednak zaledwie kilka treningów by ostatecznie postawił na piłkę ręczną – decyzja ta opłaciła się. Jeszcze w tym samym roku zadebiutował w seniorskim zespole ekstraklasy Gwardii Opole, w debiutanckim dwumeczu zdobywając aż 20 goli.

 

Jerzy Klempel i dominacja w Śląsku Wrocław

Jerzy Klempel swoją karierę w Śląsku Wrocław rozpoczął w 1971 roku (wieku zaledwie 18 lat) i pozostał w nim przez 11 lat, aż do roku 1982. W tym okresie, określanym w historii klubu mianem „złotego” zdobył aż 8-krotnie mistrzostwo Polski (w tym 7 razy z rzędu w latach 1972-1978).

 

Razem z Wrocławskim klubem, dotarł też do finału Pucharu Mistrzów w 1978, gdzie po ciężkim boju zespół przegrał 22:28.

 

 

Lata w Bundeslidze

Wkrótce udowodnił, że dominować potrafi również na parkietach niemieckiej Bundesligi. W 1982 roku zasilił szeregi Frisch Auf Göppingen. Udało mu się min. aż trzy razy z rzędu uzyskać tytuł najlepszego strzelca w Niemczech (1986-1988), jednocześnie w sezonie 1986/1987 uzyskując rekord 19 goli zdobytych w jednym meczu. Ten niewiarygodny wynik pozostał niepobity przez 26 lat, aż do roku 2009.

 

 

Sukcesy polskiej reprezentacji

„Kukuś” oddał też ogromne zasługi kadrze narodowej. Razem z reprezentacją trzykrotnie występował na mistrzostwach świata, uzyskując z nią brązowy medal w 1982r. oraz odpowiednio 4 i 6 miejsce w latach 1974 i 1978 (w Danii został również królem strzelców, uzyskując łącznie 47 bramek).

 

Klempel z pamiątką po rozegraniu 200 meczu

 

W 1976 roku razem z kadrą uzyskał brązowy medal tych igrzysk (do dziś to jedyny sukces na IO polskich szczypiornistów). W 1980 razem z reprezentacją udało mu się osiągnąć 7 miejsce, co było sporym rozczarowaniem (pomimo słabej postawy kadry, Jerzy Klempel został najlepszym strzelcem tych zawodów z 44 bramkami na koncie).

 

Nie jest znana dokładna liczba goli, które zdobył w reprezentacji – ale przyjmuje się, że było ich około 1170, co czyni go najlepszym strzelcem w historii kadry. Do ustrzelenia takiej ilości potrzebował 221 meczy, co daje mu świetną średnią na poziomie 5,29 bramki na mecz.

 

 

Bliscy o Jerzym Klemplu

 

Piotr Przybecki (były reprezentant Polski, kolega z reprezentacji): Miał nieprawdopodobne umiejętności strzeleckie. To był człowiek, który w ważnych momentach był w stanie podjąć odpowiednią decyzję. On był po prostu urodzony do zdobywania bramek.

 

Andrzej Szymczak (bramkarz reprezentacji Polski): Miał niesamowite predyspozycje rzutowe. Żadnego zawodnika, a znałem całą plejadę słynnych snajperów, tak nie bawiło zdobywanie bramek, jak Jurka.

 

Piotr Czaczka (były reprezentant Polski): To był człowiek-zwycięzca. Rzucał bramki nie dla swojej satysfakcji, ale po to, żeby jego drużyna wygrywała. Był megagwiazdą, ale wszystko robił z myślą o zespole. Zależało mu przede wszystkim na zwycięstwach. Wiedział, jaką wartość prezentuje, ale zarazem szanował przeciwnika.

 

Piotr Przybycki: (..) Wtedy były przepisy, które nie pozwalały na wcześniejszy wyjazd. To mu bardzo przeszkodziło w karierze na arenie światowej. Gdyby mógł wyjechać w wieku 23-24 lat, cały świat usłyszałby o nim zdecydowanie szybciej i zdecydowanie więcej. Niestety ten system, który wtedy był, nie pozwolił mu, by jeszcze bardziej zaistniał.

 

Barbara Klemepel (żona Jerzego Klempela): To był bardzo ciepły człowiek, bardzo kochał dzieci, młodzież. W każdym temacie pomocny. Nigdy nie było tak, że po przegranym meczu rodzina musiała to ścierpieć. Przegrało się, trudno, następny trzeba wygrać. I do przodu!

 

 

Lata po zakończeniu kariery

 

Karierę zakończył w 1991 roku. Od zawsze miał jednak jedną, najważniejszą pasję: sport. Wrocław okazał się więc naturalnym miejscem, w którym chciał się dalej rozwijać. Objął Śląsk Wrocław w 1996r. i zdobył z nim (po raz ostatni w historii klubu) mistrzostwo w sezonie 96/97.

 

Cierpiał na poważną odmianę dny moczanowej oraz sepsę. Starał się ukrywać chorobę, choć zdarzały się przypadki, że trenera Śląska na mecze dowoziła karetka. W 2003 roku, ze względu na problemy zdrowotne, zrezygnował z kariery trenerskiej, nadal udzielał się jednak jako działacz, aktywnie poszukując źródeł finansowania klubu.

 

Jerzy Klempel lata trenerskie

 

Zmarł przedwcześnie 28.05.2004r, w wieku 51 lat. Na jego cześć, od 2004 roku w Dzierżoniowie odbywa się Memoriał Jerzego Klempla.

 

Czasem mniejsze, czasem naprawdę poważne, ale zawsze wychodził z nich zwycięsko. Bo był niesamowitym człowiekiem walki. Gdy w ostatnim czasie odwiedzaliśmy go w szpitalu, mimo naprawdę ciężkiego stanu, byłem przekonany, że i teraz wygra, bo miał charakter zwycięzcy, co było widać w karierze sportowej – barwnej i pełnej sukcesów. Tym razem jednak przegrał – Zbigniew Sadurski, przyjaciel Jerzego.

Przytoczone wypowiedzi pochodzą z artykułów portali sport.onet.pl, wroclaw.naszemiasto.pl oraz Gazety Lubuskiej.

 

Jeżeli zainteresował Cię ten artykuł – zobacz też inne ciekawe treści na naszym blogu 🙂

Nadzwyczajne umiejętności są wykuwane w toku ciężkich treningów. Wynajmij dogodny obiekt treningowy dla siebie na RezerwujSport.

Bądź zawsze na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, otrzymuj wiadomości o nowych poradach oraz promocjach!

Podany adres e-mail został dodany do newslettera

Zapisz się