Pokaż wszystkie wpisy

Niesamowite postacie sportowego Wrocławia – cz. 6 Małgorzata Wojtaczka

Niesamowite postacie sportowego Wrocławia – cz. 6 Małgorzata Wojtaczka

Wracamy z naszym cyklem niesamowitych postaci sportowego Wrocławia! Środa, 25 stycznia, 2017 rok – to data, którą sportowy Wrocław zapamięta na długo.

Po 69 dniach samotnej wędrówki, pokonaniu 1300 km jako pierwsza Polka i jedna z nielicznych kobiet na świecie dotarła na Biegun Południowy. Wrocławianka Małgorzata Wojtaczka – kobieta jakich mało. I nie są to bynajmniej słowa rzucane na mroźny, arktyczny wiatr.

 

Małgorzata Wojtaczka

 

Duma, łzy, krańcowe wycieńczenie. Zmagania z wiatrem o prędkości ok. 60-70 km/h. i temperaturą poniżej -30 stopni Celcjusza. Codzienny marsz na nartach, ciągnąc ważące 100 kg pulki (niewielkie sanie) z jedzeniem, sprzętem i paliwem. Mroźny Biegun to nie jest miejsce dla tych, którzy nie potrafią walczyć z własnymi ograniczeniami i strachem. Małgorzata Wojtaczka, skazana sama na siebie i własne siły najbardziej bała się nieprzewidywalnej pogody, niebezpiecznych szczelin, zdradzieckich zastrug. I czasu.

***

“Są miejsca, które wyglądają, jakby te fale zastygły na wieki. To pola zastrug. Po horyzont rozpościerają się gigantyczne, nawet trzymetrowe muldy. Nie ma jak ich ominąć, trzeba wejść na jedną, wciągnąć za sobą pulki, zejść na dół, uważając, żeby sanki nie zgruchotały nóg. I już wyrasta kolejna zastruga.”

 

Pola Zastrug podczas podróży Małgorzaty Wójciczki

Źródło: Getty Images

 

O niebezpieczeństwach tej trasy można mówić godzinami. Na biegun docierają tylko najzacieklejsi i najtwardsi. Do tej pory jedynym Polakiem, który pokonał cały dystans samotnie był Marek Kamiński. Stało się to w 1995 roku.

***

“ (…) Któregoś dnia wykopywałam dziurę w śniegu. Spadło go 30-40 cm na dużym obszarze. Przez taki śnieg bardzo ciężko się ciągnie pulki. Sanki nie mają poślizgu i trzeba się namęczyć, jakby ciężar był o wiele większy. Kiedy droga wiedzie w dół, to też nie jest łatwo, bo pulki same nie zjeżdżają i również trzeba je ciągnąć.

 

Małgorzata Wojtaczka w drodze

Źródło: samotnienabiegun.pl

 

Mimo to, dla Małgorzaty, która jak sama twierdziła “chorowała” na Biegun Południowy od wielu lat, podróż była przede wszystkim zachwytem. I prostym spełnieniem wieloletnich marzeń. „Nie zauważyłam, kiedy przestałam o biegunie marzyć i zaczęłam planować wyprawę”- wspomina.

 

Samotność na końcu świata

Osamotniony i odizolowany Tom Hanks w filmie “Cast Away” w chwili szaleństwa stworzył najsłynniejszego (i wbrew obiegowej opinii nieistniejącego) przyjaciela w historii. Małgorzacie Wójtaczce żaden Wilson nie był potrzebny.

 

“Mam ciarki, kiedy uświadamiam sobie, że poruszam się po wielkiej przestrzeni, na której nikogo nie ma. (…) Samotność jednak w ogóle mi nie przeszkadza. Dobrze się z nią czuję. Nie rozmawiam ze sobą na głos.” – mówiła z trasy Małgorzata Wojtaczka.

 

Biorąc pod uwagę, że Małgorzata przez 69 dni samotnie i samodzielnie, bez wsparcia podróżowała przez najbardziej suchy, wietrzny i zimny kontynent na Ziemi – to wyznanie robi ogromne wrażenie. Tylko ona i niekończące się morze bieli.

 

“To tak, jakby być w kompletnej ciemności. Tylko ta ciemność jest biała” – wspomina.

 

Obóz Małgorzaty Wojtaczki

Źrodło: samotnienabiegun.pl

 

Wędrówkę Wojtaczka rozpoczęła w zatoce Hercules Inlet na brzegu lodowca szelfowego Ronna. Na początku dużo myślała o tym co zostawiła w Polsce, we Wrocławiu. Później jej myśli krążyły już tylko wokół konkretnych zadań: sprawdzić kijkiem, czy śnieg utrzyma ciężar ciała, ominąć 10-metrową szczęlinę, rozbić obóz, zjeść, ciepło się ubrać.

Przeżyć, przetrwać. Wrócić z dumą i z opowieścią. Dla siebie i dla innych. Chciałam, żeby to było moje, żeby nikt mi nie pomógł (..) Może dzięki temu inne dziewczyny będą potrafiły same realizować wymarzone cele?”.

 

Trasa Małgorzaty Wojtaczki

Źródło: www.samotnienabiegun.pl

 

Najtrudniejszą walką okazała się ta stoczona z czasem. Wojtaczka jak przyznaje często marzyła, by sobie po prostu posiedzieć i popatrzeć na śnieg niesiony wiatrem. Wolałabym iść wolniej, spokojniej, ale musiałam się spieszyć, żeby codziennie robić po 20 km (śpiesząc się przed arktyczną zimą, która przybyła o dwa tygodnie wcześniej)”. Zdążyła i przed arktycznymi mrozami i udało jej się zdobyć serca wszystkich, którzy poznali jej historię.

 

Dieta pełna czekolady

Na Biegunie Południowym nie ma miejsca na lekkostrawne sałatki. Według czasopisma “Climbing Magazine” dla wyczynowych sportowców w zasadzie nie istnieje coś takiego jak złe, czy niezdrowe jedzenie. Do legendy przeszło już wyznanie słynnego pływaka Michaela Phelpsa, który chwalił się, że dziennie pochłania 12 tys. kcal śmieciowego jedzenia.

Dieta Wojtaczki była może nie aż tak kaloryczna, ale w ciągu dnia alpinistka przyswajała przynajmniej 4,5 tys kalorii.

“ Była to żywność odwodniona, liofilizanty, choc przyznaję, największą ochotę miałam na słodycze”. Michałki, trufle, batony, chałwa. Brzmi jak marzenie? Reszta nie brzmi już aż tak apetycznie, gdyż jest… sproszkowana. “Przypomina to troche zupkę chińską” – śmiała się Wojtaczka. Podkreślała jednak, że wszystko jej smakowało, choc przyznaje, że po powrocie pierwszą rzeczą, którą zjadła były racuchy.

 

Meta Dumy Wrocławia

Dzień przed zakończeniem trasy wydaje jej się, że widzi budynek stacji naukowej. Wcale się jednak nie cieszy, bo zdaje sobie sprawę, że to mogą być majaki.

Dociera na miejsce po dwudziestu godzinach, maszerując bez przerwy. Stacja okazuje się realna. Ciepła herbata jest prawdziwa, tak jak uściski witających ją ludzi. I świadomość, że właśnie pokonała ogromny żywioł i samą siebie.

“Nie dotarłam do krawędzi. A może dotarłam. Ale nie spadłam” – podsumowuje swoją “życiówkę” już na spokojnie, w domu pod Wrocławiem.

I marzy dalej.

 

Przytoczone wypowiedzi pochodzą z portali styl.pl, polskatimes.pl i magazyn.wp.pl.

 

Spodobał Ci się nasz artykuł? Zobacz też kolejne na naszym blogu o życiu sportowego Wrocławia.

Też lubisz przełamywać swoje granice? Ruszaj ćwiczyć – ale najpierw zarezerwuj ulubione obiekty sportowe na RezerwujSport.

Bądź zawsze na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, otrzymuj wiadomości o nowych poradach oraz promocjach!

Podany adres e-mail został dodany do newslettera

Zapisz się